do bloga

Wieczorem na rybkach….

Ogólna, Pamiętniki EK |

Piękny ciepły wieczór....skwar całego dnia gdzieś daleko już za nami....Wybrałyśmy się tzn. ja z córkami i ciocia Hania na wieczorną włóczęgę po plaży. Szum morza, przerywała co jakiś czas muzyka, która sączyła się z różnych tawern i nadmorskich uroczych knajpek. To niezwykle miłe uczucie kiedy przy blasku gwiazd idziesz sobie brzegiem morza, woda od niechcenia leniwie obmywa twoje stopy a ty taki wolny i beztroski idziesz, idziesz , idziesz.....  Zatrzymała nas dopier...
[easy-social-share buttons="facebook,google,twitter" counters=0]
do bloga

Plażowanie,podziwianie i fotografia….

Ogólna, Pamiętniki EK |

Dni spędzamy na plaży w Sopocie. Jest gorąco,  ale tu nad morzem,  gdzie delikatna bryza lekko nas ochładza jest całkiem do wytrzymania. Upał przyciągnął tłumy turystów , co nie stanowi zbyt dużego komfortu bynajmniej dla mnie. Najbardziej w tej sytuacji sprawdza się  Henryk- mąż Hani, który wczesnym rankiem biegnie na plaże zarezerwować łóżka i parasole. Ustawia je tuż przy brzegu i dzięki temu mamy piękny widok  na polski Bałtyk. Zobaczcie  zresztą sami... ...
[easy-social-share buttons="facebook,google,twitter" counters=0]
do bloga

Gąski, gąski do domu…

Pokochaj Roztocze |

Każdy z nas , albo - prawie każdy- poznał uroki wsi. Szczęśliwi Ci, którzy zakochali się w tych cudnych sielskich klimatach ! Poczuć prawdziwy zapach natury i wyłowić z codzienności niezwykłe obrazy ....to ogromna przyjemność dla oczu i duszy ! Przechodząc spacerkiem po mojej uroczej wiosce można zobaczyć właśnie takie obrazy : Gąski spotkałam na drodze... Te zdjęcia zrobiłam u mojego najlepszego sąsiada ( nigdy mnie nie zawiódł przez 25 lat!) Zygmunta : ...
[easy-social-share buttons="facebook,google,twitter" counters=0]

Nie ma zbyt wiele cza­su, by być szczęśli­wym. Dni prze­mijają szyb­ko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpi­suje­my marze­nia, a ja­kaś niewidzial­na ręka nam je przek­reśla. Nie ma­my wte­dy żad­ne­go wy­boru. Jeżeli nie jes­teśmy szczęśli­wi dziś, jak pot­ra­fimy być ni­mi jutro?

Phil Bosmans