Przy kominku……

Pamiętniki EK |

Już minęła 23 -cia. Powoli muszę zbierać się do spania. Mój roztoczański raj został daleko !!! Życie sielskie……anielskie też odpłynęło…..Od 2 tyg. jestem w Bielsku i wreszcie wzięłam się do roboty. Takiej prawdziwej, za którą mi płacą. Niestety pieniądze do życia są potrzebne i trzeba w końcu zejść na ziemię, a zapasy finansowe trochę stopniały w międzyczasie ! Chociaż mój serdeczny kolega Zdzichu zawsze mi mówił : popatrz wróbel nie sieje, nie orze, a jeść dostaje! ( haha) Może i prawdziwe, ale lepiej nie będę ryzykowała.. W związku z tym wyjeżdżam jutro do Warszawy na 5 dni….

Kocham to miasto, tam właśnie mam najwięcej przyjaciół, takich prawdziwych, sprawdzonych i kochanych. A to ludzie  właśnie sprawiają, że jakieś miejsca lubimy albo odwrotnie.

Za oknem wieje dosyć mocno, jutro straszą opadami śniegu. Może nie będzie tak źle….Tymczasem rozkoszuję się rozpalonym kominkiem…..(cieplutko) i pięknym światłem świecy na stole…..

20151011_180317

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *