IKIGAI …Japoński Sekret Długowieczności !

Ogólna, Pamiętniki EK, Zdrowie i Uroda |

 

IKIGAI …JAPOŃSKI SEKRET DŁUGOWIECZNOŚCI !

Dzisiaj zainteresowało mnie japońskie zjawisko IKIGAI  dotyczące długowieczności. Myślę , że temat dla nas wciąż aktualny , w zasadzie nigdy nie przemijający. W pierwszej chwili przyciągnął mnie napis IKIGAI  . Takim pseudonimem posługuje się  zaprzyjaźniona ze mną dziennikarka i    fotografka zarazem  – Kinga Henzel. Długo   byłam przekonana , ze jest to jakiś skrót od jej imienia poprzestawiany w jakiś tajemniczy szyk literowy. Dzisiaj , dzięki przypadkowi wiem,  o co chodzi ! Czyli po nitce do kłębka … Najpierw przyciągnęła mnie tajemnicza nazwa, potem cała reszta  : IDEA POMYśLNEGO STARZENIA SIĘ ! Zabrzmiało ciekawie , a kiedy odkryłam , ze wiele praktyk zawartych w tekście (strona : psychohigiena.pl) znam z autopsji i przemycam Wam w różnych wpisach , od razu zdecydowałam się to wkleić na moim blogu. Strona ciekawa i myślę, że warto do niej zaglądać od czasu do czasu.

Wpis urozmaiciłam zrobionymi dzisiaj zdjęciami kolorowej zimy, w końcu nie musi być cały czas biała :

 

Psychohigiena.pl  pisze :

Czym jest IKIGAI ? Pojęcie Ikigai zaintrygowało mnie podczas ostatniej konferencji, na której byłam w Krakowie dotyczącej odporności psychicznej.
—-
Zjawisko IKIGAI pochodzi z Japonii i dotyczy pomyślnego starzenia się. Pomyślałam, że napiszę Wam o tym, ponieważ jakiś czas temu wspominałam tutaj i na moim Instagramie o książce “Japoński przepis na stuletnie życie”. Podczas prelekcji na konferencji dotyczącej właśnie Ikigai od razu o niej pomyślałam.
—-
Ikigai – to sekret długowieczności japońskich seniorów, na który składają się takie czynniki jak pasja, misja życiowa, powołanie oraz profesja. Mówiąc jednak bardziej praktyczniej jest to pewien sposób na życie, dzięki któremu można cieszyć się długim zdrowiem i poczuciem szczęścia. Według Japończyków każdy ma swój Ikigai, ale być może nie każdy go odkrył. Pogłębiając swoją wiedzę na temat idei Ikigai doszłam do pewnego wniosku. Czytając zasady funkcjonowania starszych mieszkańców Japonii naszła mnie pewna refleksja. A mianowicie, wszystkie sekrety długowieczności są ściśle związane z psychohigieną. I choć Japonia jest daleko, to ich sposoby na szczęśliwe życie są niezwykle banale i w większości przez nas znane. Tylko zadajmy sobie pytanie, czy fakt, że je znamy świadczy o tym, że je stosujemy? Raczej nie. Japońscy stulatkowie wierzą w siłę Ikigai i myślę, że dzięki tej wierze z łatwością udaje im się wprowadzać te zasady w życie.


—-
Na czym one polegają? Po pierwsze działanie, osoby te nigdy nie rezygnują ze swoich zadań i obowiązków, w ich słowniku nie istnieje słowo emerytura. Chcą do końca swoich dni robić to co lubią i co na ogół jest dobrem dla społeczeństwa. Myślę, że nie do końca chodzi tu jedynie o pracę zawodową, a raczej o działanie dla samego działania, dla zajęcia czasu i głowy, co z korzyścią wpływa na tych ludzi. Nie czują się niepotrzebni ani odrzuceni, ponieważ ciągle coś robią.
—-
Kolejnym przesłaniem Ikigai (i nie tylko) jest odrzucenie pośpiechu. W dzisiejszych czasach wydaje się to nie lada wyzwaniem, każdy gdzieś się śpieszy, nie ma czasu na odpoczynek, terminy, tabelki, spotkania – szok. Czy da się zatrzymać to wariactwo? Obawiam się, że nie, ale można próbować zatrzymać siebie samego i zastanowić się chwile nad własnym życiem. Nie chodzi mi o to, żeby spóźniać się na spotkania, czy nie odbierać dzieci ze szkoły z braku czasu, ale o próbę uzyskania wewnętrznego spokoju pozbawionego lęku, stresu i wszystkich innych “muszę”. Nie musisz, jedyne co, to powinieneś. Jeśli zamienisz te dwa słowa, zapewniam, że odczujesz różnice.
—-
Kolejna zasada Ikigai dotyczy posiłków, myślę, że jest ona ważna nie tylko dla japońskich seniorów, ale powinna być dla każdego z nas: posiłki kończ, gdy w 80% czujesz się najedzony. Najlepiej, gdy je spożywasz w towarzystwie przyjaciół. Otaczanie się dobrymi ludźmi to kolejna z zasad zdrowego i szczęśliwego życia. Dziś rano przeczytałam mądre słowa Osho, który mówi, że przychodzi w życiu taki czas, gdy oddalamy się od dramatów i osób, które je tworzą. Powinniśmy otaczać się ludźmi, z którymi się śmiejemy, ponieważ wtedy zapominamy o złych rzeczach i koncentrujemy się na dobrych.


—-
Sekretem długowieczności jest oczywiście aktywność fizyczna, krótka gimnastyka lub spacer jeszcze nikomu nie zaszkodziły, a korzyści przyniosły wiele. Moja 83 letnia babcia każdego dnia wychodzi na sługi spacer, a niedawno przyznała, że w domu na podłodze często się gimnastykuje. Pamiętam, że od zawsze mi powtarza “dziecko, ja muszę się ruszać, dla zdrowia, dla sprawności, żeby być sprawną do końca życia” ❤️❤️❤️
—-
Sekretem sprzyjającym długowieczności jest coś, co każdy z nas zawsze ma przy sobie i może to wykorzystać – uśmiech. Serdeczność i uśmiech skierowany do drugiego człowieka mogą okazać się najlepszym prezentem dla drugiej osoby, nawet jeśli jest ona obca. Ostatnio przeprowadziłam taki eksperyment, uśmiechając się do obcych ludzi na ulicy. To zabawne jak wielkie w naszym społeczeństwie budzi zdziwienie taka praktyka. Każdy bez wyjątku na uśmiech odpowiedział dużymi, zdziwionymi oczami i dopiero po tej reakcji pojawiał się odwzajemniony uśmiech
—-
Aby docenić dar jakim jest życie należy nauczyć się czegoś bardzo trudnego: wdzięczności za to co się ma. Dlaczego piszę, że jest to trudna umiejętność? Niestety żyjemy w czasach gdzie człowiek skupia się raczej na tym czego mu brak, albo czego by chciał lub na tym, co było kiedyś. Nie umiemy jako społeczeństwo (a co świetnie potrafią japońcy seniorzy) cieszyć się z tego co mamy. Tracimy czas na lamentowanie o tym, czego nam brak nie dostrzegając jak wiele dostajemy od życia każdego dnia. Inną równie trudną dla nas praktyką jest nie przejmowanie się tym, na co nie mamy wpływu. Tę umiejętność od lat ćwiczę sama ze sobą i myślę, że każdy jest w stanie się tego nauczyć. Ostatnio nawet mój mąż powiedział, że chciałby mieć takie podejście jak ja do pewnych spraw, na które nie mamy wpływu. Nikt się z tym nie rodzi, ale każdy jeśli tylko chce może się tego nauczyć.


—-
Ostatnią zasadą zdrowego i szczęśliwego życia, śmiało mogę napisać, każdego, nie tylko japońskich stulatków jest życie tu i teraz. Kolejna niezwykle trudna praktyka w pędzącym świecie. Jak żyć w chwili obecnej? Osobiście ciągle sama ćwiczę tę umiejętność, nie jest łatwo, ale jak przy każdym treningu potrzebny jest czas. Najprostszą metodą bycia w chwili obecnej jest skupienie całej swojej uwagi na oddechu. Na tym jak powietrze wpływa i wypływa z naszych płuc, jak klatka piersiowa unosi się i opada… To proste ćwiczenie jest wstępem do nauki uważności , zawsze robię je na początku zajęć, które prowadzę z grupą pań w celu redukcji stresu. Ale myślę, że w tej zasadzie nie chodzi tylko o fizyczne doznania chwili, ale także o umiejętność zostawienia za sobą przeszłości, tego co było i już nie wróci. Chodzi także o to, by nie prorokować tego, co przyniesie przyszłość, nie pisać scenariuszy i nie dobierać do głowy rzeczy, które prawdopodobnie nigdy się nie wydarzą.
—-
Podsumowując ten wpis, którego inspiracją była idea Ikigai śmiało mogę stwierdzić, że nie są to szczególne zdolności czy umiejętności, które posiadają tylko wybrańcy i w dodatku z Japonii. Są to wskazówki dla każdego, kto chce świadomie żyć, w zgodzie z samym sobą i w zdrowiu do ostatnich dni swojego życia. I jestem przekonana, że zastosowanie się do nich będzie w pełni sprzyjać higienie psychicznej każdego z nas.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *