DZIEŃ BABCI I DZIADKA !

Ogólna, Pamiętniki EK, Wydarzenia |

 DZIEŃ BABCI I DZIADKA !

Nie da się nie zauważyć, że to święto króluje od paru dni ….wszędzie ! Radio, telewizja ,  internet ! Nie będę więc udawała, że tego nie widzę ! U mnie nie ma już w życiu tych pięknych osób i teraz to ja jestem kandydatką, na babcię…..jednak z tego,  co widzę na to się na razie nie zanosi. Z mojej wiedzy zaczerpniętej od bardziej doświadczonych w tym temacie koleżanek wiem, że czasami zdarza się  to znienacka  i zaskakuje nawet najbliższych !  Cóż, nie będę wchodziła w przemyślenia na ten temat, bo nie koniecznie mnie to teraz zajmuje !

P.S. Tak z ciekawości: jestem ciekawa ile babć czyta mojego bloga. Odezwijcie się chociaż jednym zdaniem, że jesteście…

14079640_1827746940788206_7113029516793848349_n

Wspomnienie tych , których już z nami nie ma….

Tu chcę wspomnieć babcie i dziadków , których już nie ma w naszym ziemskim życiu ! Dzisiaj są już tylko w naszych sercach i pięknych wspomnieniach ! Miałam tylko jedną babcie Olgę , mój dziadek Władysław zginął tragicznie  w wypadku samochodowym , kiedy moja mama była ze mną w 5 tym miesiącu ciąży…to była niezwykła miłosna historia, o której już kiedyś pisałam .  (Wpiszcie w szukaj : I jak tu nie pisać o Roztoczu?! – tam opisałam tą historię)

16114859_1308726169186213_8320002329995136579_n

Tym natomiast, którzy cieszą się z posiadania wnucząt lub z oczekiwania na nich , życzę dużo radości , wielu niezapomnianych przeżyć i miłości ! Poniżej parę zdjęć , które wpadły mi przed chwilą w ręce :

16114839_1328106153920937_1212940701832852052_n 16113888_1328193747245511_9193728386465717982_n 16115070_1605707979456007_2747348692744755192_n

 

Dla WSZYSTKICH DZIADKÓW I BABĆ RÓŻA Z MOJEGO OGRODU :

 

Trochę z Wikipedii…gdzie i kiedy obchodzi się to święto:

Polska

Pomysł utworzenia święta w Polsce pojawił się w tygodniku „Kobieta i Życie” w 1964 roku. Już rok później święto to zaczął popularyzować „Express Poznański”, a jego głównym pomysłodawcą był Kazimierz Flieger (zm. 1985)[1]. W roku 1966 również „Express Wieczorny” ogłosił dzień 21 stycznia „dniem babci”[2]. Później powstała również tradycja obchodzenia Dnia Dziadka.

Francja

Jest to święto ruchome i obchodzone jest w pierwszą niedzielę marca. Powstało jako rozwinięcie pomysłu na popularną kawę Babci, czyli Café Grand’Mère. Była to w północnej Francji lat 50. XX w. bardzo popularna kawa, stworzona i sprzedawana przez małżeństwo Monnier z Roubaix, właścicieli delikatesów. Święto jest okazją do wielu konkursów na najpiękniejsze laurki dla babć, najładniejsze życzenia, wspomnienia o babciach[3], oraz spotkania z babciami, przy ciastku i kawie. Działa także stowarzyszenie „Fête des grand-mères”, które m.in. organizuje pochody ku czci babć, zwane „Mamif’estation”[4].

Rosja

Rosji, jesienią 2009 roku, pojawiło się nowe, rodzinne święto – „Dzień babci i dziadka” (ros. День бабушек и дедушек)[5]. Jednakże, jak podaje Press-Center (ros. пресс-центр „АиФ”) 15 października 2009, jest to Rosyjski Dzień Babci (ros. Российский День Бабушки)[6]. Brak oficjalnej daty obchodów.

Ameryka Północna

Amerykańskim (w USAKanadzie) odpowiednikiem dni dziadka i babci jest Narodowy Dzień Dziadków, ang. National Grandparents Day. Nie jest więc świętem rozdzielonym na dwa dni.

W USA jest to święto oficjalnie zatwierdzone przez Kongresprezydenta, ustanowione w 1978 roku przez Jimmy’ego Cartera na pierwszą niedzielę po Święcie Pracy Labour Day, które obchodzone jest w pierwszy poniedziałek września zarówno w USA, jak i Kanadzie. Tak więc Dzień Dziadków w obu krajach również obchodzony jest we wrześniu.

Dzień ten ma swój oficjalny hymn A Song for Grandma and Grandpa („Piosenka dla Babci i Dziadka”), a symbolem tego dnia jest niezapominajka[7].

W szkołach, kościołach i domach spokojnej starości organizowane są uroczystości. Święto celebruje się także w gronie rodzinnym przy ogniskach, czy grillach. Dzień ten ma za zadanie uświadomić dzieciom, jak wiele zawdzięczają swoim dziadkom. Wnuki są zachęcane do pomocy najstarszym członkom rodziny.

Wielka Brytania

Wielkiej Brytanii National Grandparents Day obchodzony jest w pierwszą niedzielę października.

13 odpowiedzi na “DZIEŃ BABCI I DZIADKA !”

  1. Iwona pisze:

    Jestem Babcią -3 chłopaczków i dla jednej malutkiej dziewuszki-Babcią pomocniczą /wnuczka Niemęża/
    Dzieci emocjonują się ,w przedszkolach wierszyki,laurki itp.I fajnie,tak do 9 roku Babcia to jeszcze atrakcja,z Dziadkiem w trójkę można już w piłkę pograć i babcie na bramce postawić.
    Mam świadomość,że szybko dziadkowie spadają z podium,ważniejsi będą koledzy.Tak już jest, nawet nie wolno mieć o to pretensji.
    Nasze wnuki dzieli od nas 100 km czyli nie jesteśmy ciągle z dzieciakami, maja wolność w wychowywaniu po swojemu.My jesteśmy gotowi pomóc,oni o tym wiedzą ale radzą sobie sami.
    Napisałaś,że nie wiesz jak to jest i nie wyczułam jakiejś rozpaczy.
    Też tak miałam.Tyle,że często koleżanki uważały,że udaję a tak naprawdę to nie śpię nocami z tęsknoty za wnukami O,to mnie dopiero denerwowało.
    Pozdrawiam Elu serdecznie.
    Iwona

    • Mandarynka Ela pisze:

      Tak Iwonko nie wiem jak to jest być babcią, więc za tym nie tęsknię. Z pokorą przyjmuję, co życie mi przynosi…jeśli zostanę babcią, to pewnie wejdę do grona szczęśliwych babć….a jeśli nie, to też przeżyję.
      Mimo, że jestem emerytką ( ojej jak to dziwnie dla mnie wciąż brzmi) to każdy dzień mam wypełniony po brzegi, więc nawet o tym nie myślę…ale gdzieś w głębi ciekawa jestem, co mi los przyniesie…

      Życzę Ci jak najszybszego spotkania z wnukami, mam nadzieję, że szczepienia w końcu wrócą nam normalność..
      Pozdrawiam cieplutko…

      • Iwona pisze:

        Z wnukami to się trochę widzimy.Trochę,nie wszyscy jednocześnie.Święta z jednym kompletem się spotkaliśmy.Córka z zięciem -praca w domu,wnuczek w domu,nie spotyka się z dziećmi,,nie widzieliśmy powodu do izolacji.Młodsze dzieciaki ciągle zasmarkane/przedszkolak przynosi z przedszkola ale i 3 latek już przeżył pobieranie wymazu/całe przedszkole/ Babcie i Prababcie,te na miejscu mogły się nimi nacieszyć w święta.Rozsądek jest włączony.
        Malutką panienkę też obejrzeliśmy,kawę wypiliśmy i tyle nas było.Bo jako służba zdr.czekam albo na pierwsze albo na drugie szczepienie to nie chcę żadnej infekcji złapać by nie odwlec terminu bo i tak jest niezły bałagan.
        Ale znowu byłam jakaś nietypowa.W pierwszym, wiosennym zamknięciu chyba bardziej przeżywałam brak kontaktu z dziećmi niż z wnukami .Znowu jakieś nietypowe.Ja nie wstydziłam się przyznać,że tęsknię za swoimi dzieciakami, śmiałam się nawet że za zięciem i synową.
        A co do szczepień,by nie wkurzać się w sobotę to wszystkiego nie napiszę ale nie myślę,że to tak szybko ta normalność będzie.Trzymajmy kciuki,żeby taśmy produkcyjne szczepionki dały radę,by nie paliły się fabryki szczepionek,cieszmy się ,że szczepionki dzieli unia a nie nasi politycy a my,że jesteśmy w uni.
        Ja też nie mogę jakoś przyswoić słowo-emerytka.Legitymacja emeryta to jak nie moja.Wiem ,że dużo osób tak ma.W głowach jeszcze maj a w papierach i w lustrze-emerytura
        Iwona

        • Mandarynka Ela pisze:

          ja podobnie jak Ty Iwonko, też spotykałam się z rodziną i niektórymi znajomymi zachowując rozsądek w tym wszystkim. Większość z nas pracuje zadalnie , albo siedzi w domu nie kontaktując się z nikim…W takim wypadku spotkania są bezpieczniejsze…Niestety co do szczepionek mam dokładnie takie samo zdania i całe szczęście jak napisałaś, to nie nasi politycy ale Unia dzieli szczepionki. I tak jest niezły bałagan z tym wszystkim….

          Życzę Ci dużo zdrowia i szybkiego zaszczepienia…

  2. Irena pisze:

    Ja podobnie jak Ty Elu, mimo wieku wskazującego, że mogłabym być już dawno babcią – nie jestem nią. Cóż dzisiaj inne życie…dzieci najpierw się kształcą, potem robią kariery…a rodzenie dzieci odkłada się na potem. Wolałabym bardziej tradycyjnie, jak kiedyś…ale nie będę komuś mówiła jak ma żyć. To życie moich dzieci, więc niech same decydują o sobie. Nie mam z tego powodu żadnych frustracji, co ma być to będzie…a jak będzie życie pokaże….

    Serdecznie pozdrawiam ….Irena

    • Mandarynka Ela pisze:

      Widzę kochana Irenko, że jedziemy na tym samym wózku…
      Cóż pożyjemy , zobaczymy…

      Serdeczności kochana…

  3. Barbara pisze:

    Jestem szczęśliwą babcią od pięciu lat dwóch bliźniaczek: Tosi i Marysi. Na szczęście mieszkamy w jednym domu, więc mamy kontakt na co dzień, w tym trudnym okresie…

    Pozdrawiam Cię Elu, dziękuję za cudne zdjęcia i mądre teksty…Barbara

    • Mandarynka Ela pisze:

      To jesteś szczęściarą Basiu…ciesz się tym, co masz! To naprawdę szczęście, w tych czasach być blisko siebie!
      Dziękuję za komentarz i cieplutko pozdrawiam…

  4. Katarzyna pisze:

    Witam Ciebie Elu Serdecznie,
    ja jestem babcią 6 wnuków,(najstarsza 6 lat),nie ukrywam iż na moje wnuki trochę czekałam. Potwierdzam,iz w moim przypadku jest dokładnie tak jak w wielu opiniach które wczesniej słyszałam , a które wydawały się być takie “wyświechtane” że wnuki kocha się ogromną miłośćią – ale tak jest
    Ja staram się dawać im siebie tyle ile mogę,a to co one mi dają to drugą a możę i trzecią młodość .

    Pozdrawiam wszystkie obecne i przyszłe babcie
    Katarzyna

    • Mandarynka Ela pisze:

      Ojej Kasiu… aż 6 szczęść masz koło siebie!!! Muszę przyznać, że wszystkie koleżanki, które zostały babciami potwierdzają Twoją opinię na temat ogromnej miłości do wnuków. Póki co dla mnie są to tylko czyjeś opinie…mam nadzieję, że kiedyś będzie mi dane to poczuć na własnej skórze!

      Serdeczne uściski dla Ciebie i Twojej na pewno wspaniałej gromadki….

  5. Barbara pisze:

    Witam serdecznie. Czytam systematycznie, chociaż nie zawsze komentuję.
    Jestem Babią czterech wspaniałych chłopców. Najstarszy to już poważny dziesięciolatek a najmłodszy to dwu i pół latek. Z tym najmłodszym mieszkamy i jego rodzicami mieszkamy razem.
    Wszyscy rozbrykani , ciekawi świata, kochani. Oczywiście na Dzień Babci i Dziadka dostaliśmy z mężem piękne własnoręcznie robione prezenty. Bardzo to cieszy. Bardzo często dzieci spotykają się wszyscy u nas. Jako, że jestem Babcią pracującą w domu to w ramach pomocy rodzicom najstarszy wnuk, jako uczeń 4 klasy i nauczanie zdalne zainstalował się u nas i cały listopad wspólnie uczyliśmy się. To było ciekawe doświadczenie dla mnie. “Powtórka z rozrywki”

    wolnego czasu dla wnuków mam mniej, ale bardzo chętnie spędzam z nimi czas.

    • Mandarynka Ela pisze:

      Witam Cię Basiu i dziękuję za komentarz. Gratuluję Ci tylu fajnych wnuków, musi być wesoło w Twojej rodzince. Podziwiam Cię, że dajesz radę ze wspólną nauką czwartoklasisty…nie wiem, czy ja bym się w tym odnalazła?

      Serdeczności z mojego bajkowego dzisiaj Rozrocza…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *