Mróz, nie mróz i tak Cię kocham !

Ogólna, Pokochaj Roztocze |

…..moje piękne Roztocze !  Mimo coraz większego mrozu, moje uczucia do tego zakątka Polski nie ziębną , wręcz przeciwnie: cudowne zimowe krajobrazy jeszcze je podsycają ! Ale paradoks : mróz rozgrzewa (!)… kto by pomyślał  i  nawet koń by się uśmiał,  jakby usłyszał coś takiego ….ha ha !  W niedziele wybrałam się mimo bardzo niskich temperatur i szalejącego wiatru na małą przejażdżkę po okolicy. Zimno było paraliżujące i nie skłaniało do pieszego spaceru , chociaż po drodze spotkałam naszego wójta p. Andrzeja –  znanego tu w okolicy z długich pieszych wędrówek –  które odbywa  bez względu na pogodę. Z tego co mi powiedział, to miał jeszcze do przejścia ok 20 km…..brrr . Zrobiło mi się nawet na moment zimniej kiedy sobie to wyobraziłam. No cóż…. wójt od lat zaprawiony w boju , to na pewno bez problemu trasę i niewygody z nią związane pokonuje bez trudu. Ja siebie raczej nie widzę w takich okolicznościach….chociaż taka  „delikatniusia” to ja wcale nie jestem….

IMG_1497 2JPG

Ale wracam do tematu….wybrałam się do pobliskiej wsi Zatyle ( tuż obok mojej Żyłki), tam gdzie kiedyś dawno temu mieszkała moja babcia Olga po opuszczeniu Lwowa i dzięki niej spędzałam tu pierwsze lata swojego życia. Mam sentyment do tego miejsca,  do wspomnień z dzieciństwa,  chociaż coraz mniej miejsc przypomina tamte odległe już czasy….Niektóre natomiast wcale się nie zmieniły i wciąż przenoszą mnie w tamten dziecięcy, beztroski mój świat . W tym samym miejscu wciąż jest mały staw z bijącym źródłem, resztki starej lipy na której często przesiadywałam z moją siostrą Ewką –  chociaż otoczenie wokół bardzo się zmieniło …. Powstała mała kapliczka na wodzie, której wcześniej nie było i nowy dom na wyspie, bo stary dawno temu się spalił .To tu najczęściej zaglądam i pozwalam moim myślom wracać do wspomnień…

IMG_1437JPG IMG_1501JPG

Tak było tym razem … Myśli biegły swoimi drogami , ale oczy w miedzy czasie cieszyły się scenkami , które rozgrywały się nad tym małym urokliwym „stawkiem” Moją uwagę przykuły po raz kolejny łabędzie. Niby nic niezwykłego , ale dla mnie wyjątkowo piękne i wzruszające….  Wyjęłam aparat i zaczęłam utrwalać to , co zobaczyłam. Oceńcie sami , czy w tej zwykłości jest jakaś niezwykłość ? Dla mnie jest….

Pierwsze , to zdjęcia łabędziej drogi przez mroźne Roztocze :

IMG_1460JPG IMG_1470JPG IMG_1471JPG IMG_1472JPG

Tu jakby zdziwienie łabędzia, że tyle udało się przejść !

IMG_1473 2JPG

Więc powrót i mały odpoczynek …

IMG_1474 2JPG IMG_1475 2JPG

Potem scenka łabędziego spotkania na tafli zamarzniętego stawu :

IMG_1498 2JPG IMG_1488JPG

Opisywać mogłabym każdą zarejestrowaną przeze mnie scenkę, ale to rozciągnęłoby mojego posta w niekończącą się  opowieść , więc ograniczę się do zdjęć , które Wam resztę opowiedzą :

IMG_1443JPG IMG_1448 2JPG IMG_1458JPG IMG_1476JPG IMG_1493 2JPG IMG_1507 2JPG IMG_1508JPG IMG_1511JPG IMG_1531JPG IMG_1525JPG

I na koniec wymowne zdjęcie : niech każdy z nas podąża swoją drogą !

IMG_1455 2JPG

 

Za co kocham Roztocze ?  Kocham je za prawdziwość, za piękne dziewicze krajobrazy, za dobrych prostych ludzi , za ciszę, gdzie człowiek z większą łatwością odnajduje siebie i  słyszy swoje  myśli….

KOCHAM CIĘ ROZTOCZE I CIESZĘ SIĘ ,  ŻE ODNALEŹLIŚMY SIEBIE W TYM ZAGMATWANYM ŚWIECIE WSZECH PANUJĄCEJ CYWILIZACJI !

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *