Kiedy patrzę w tył za siebie ….

Ogólna, Pamiętniki EK |

Kiedy patrzę w tył za siebie –  w tamte lata co minęły…wcale nie kręci mi się łezka w oku ! Były, minęły i nigdy nie wrócą , więc po co oglądać się za siebie ?!  Dlaczego o tym piszę dzisiaj ? Otóż parę dni temu miałam kolejne urodziny już 58- me  ! Ojej… jak ten czas leci, dopiero nie tak dawno witałam się z pięćdziesiątką,  a tu już powoli wciska się sześćdziesiątka ! Nic na to nie poradzę, tak musi być i już ! W końcu to stan umysłu decyduje o tym ,  w jakim wieku jesteśmy tak naprawdę ! Dla pocieszenia dla moich rówieśniczek : zawsze lepsze 60 niż 80,  więc mamy powody do radości , że jesteśmy jeszcze takie młode !

wycieczka 72

Ale też nie o tym chcę dzisiaj napisać . Ponieważ przy okazji urodzinowych życzeń, co jakiś czas pojawiało się stwierdzenie, że szkoda naszych lat, które minęły i nie wrócą i… że dzisiejsze życie to już nie to, co dawniej…itd…itp .  Zgadzam się , że nasze życie się zmieniło i zmieniać będzie , ale może warto odnaleźć pozytywy tego czasu, który  przyszło nam teraz przeżywać !  Jesteśmy teraz mądrzejsze życiowo , mamy duże doświadczenie , wiemy czego chcemy  i mamy też nową inną przestrzeń !  Ja chcę  Was –  Moje Drogie Mandarynki –    zachęcić do odnajdywania radości życia, zauważania małych ( i tych większych też oczywiście) „szczęść”  każdego dnia !  Radość i szczęście jest w nas !  Spróbujcie je tylko odnaleźć !    Często latami czekamy na „szczęście” nie zauważając , że mamy go w garści ! Czekamy i czekamy , a powody do szczęścia i radości przepływają sobie obok nas niemalże każdego dnia często przez nas niezauważone !!! Niestety !!! Spróbujcie już od jutra przyglądać się uważniej i dostrzegać te zwykłe radości naszej codzienności !

 

 

23472123_514716662219283_7102940217187574977_n wycieczka 49 (3)

Autorką moich zdjęć do tego posta jest Kinga Henzler ( piękna dziennikarka i fotografka z Lublina).

Jedna odpowiedź do “Kiedy patrzę w tył za siebie ….”

  1. Ewa Łagodzińska napisał(a):

    Kiedy patrzę hen za siebie
    W tamte lata co minęły
    Kiedy myślę co przegrałam
    A co diabli wzięli
    Co straciłam z własnej woli
    A co przeciw sobie
    Co wyliczę to wyliczę
    Ale zawsze wtedy powiem,
    Że najbardziej mi żal:

    Kolorowych jarmarków, blaszanych zegarków
    Pierzastych kogucików, baloników na druciku
    Motyli drewnianych, koników bujanych
    Cukrowej waty i z piernika chaty

    Tyle spraw już mam za sobą
    Coraz bliżej jesień płowa
    Już tak wiele przeszło obok
    Już jest co żałować
    Małym rzeczom zostajemy
    W pamiętaniu wierni
    Zamiast serca noszę chyba
    Odpustowy piernik,
    Bo najbardziej mi żal:

    Kolorowych jarmarków, blaszanych zegarków
    Pierzastych kogucików, baloników na druciku / 2
    Motyli drewnianych, koników bujanych
    Cukrowej waty i z piernika chaty. <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *