Dla tych , którzy kochają moje ….

Ogólna, Pokochaj Roztocze |

Dla tych , którzy kochają „moje”….Roztocze ! Wiem , że znaczna część mojego mandarynkowego towarzystwa , czeka na ten temat właśnie ! Moje Roztocze rozkwita teraz pełnią lata ! Zmieniają się powoli odcienie zieleni – stają się bardziej jednolite ( szkoda) , pola dojrzewają zbożem –  a łąki oprócz maków i chabrów malowane są innym polnym kwieciem. Pachną lipy , które rozsyłają niezwykłą woń dookoła….ach jak cudownie wdychać ten delikatny słodki zapach……czujecie ?

( poniżej widok z mojego okna na ogromną lipę )

 

Minęły na szczęście szalone upały i muszę przyznać , że te ostatnie dni dały mi się we znaki swoim męczącym gorącem. Zaszyłam się w mojej przydomowej dżungli i tu najczęściej spędzałam ten czas….nad rzeczką –  na moim mostku przed domem , albo na zacienionym przez dzikie wino tarasem. Poniższe zdjęcia to najbliższe otoczenie mojego wiejskiego domu….widać , że mieszkam w dżungli – prawda ?!

Mój wiejski świat zaczyna się za tą bramą , która wprowadza przybysza w inny wymiar. To oaza ciszy , spokoju i dobrej energii :

 

Jak widzicie poniżej z mostku na taras ….zaledwie parę kroków …

Czasami późnym popołudniem , kiedy temperatura stawała się bardziej znośna , wykradałam się nad pobliskie stawy i delektowałam widokami lata. Jak zawsze rozbrajają mnie dzikie kaczki , które często nieświadome mojego towarzystwa wykonują swoje codzienne czynności , malując przy tej okazji nieraz zabawne obrazy !

( Stawy na Zatylu …3 km od mojej wsi )

 

Można oczywiście położyć się na rozgrzanych czerwcowym słońcem  –  pachnących latem –  malowniczych łąkach i zobaczyć zupełnie inny świat ! Świat z tej pozycji  daje całkiem inną perspektywę  i wygląda zupełnie inaczej , odnajduję w nim większy ład –   nie zmącony ludzką ręką !. Cudowny relaks , kiedy można tak  zatopić się w marzeniach i beztrosce  jak Dyzio Marzyciel – niegdyś ! Wierzcie mi –  naprawdę warto czasami wszystko zostawić i chociaż pół godziny w takim oderwaniu pobyć sam na sam z naturą ! Gwarantuje to duży przypływ energii i dobrze działa na zmarszczki ( ha ha ) , bo kiedy z radością patrzymy w niebo twarz promienieje !

Pola , które jeszcze nie tak dawno były poważnie zagrożone długotrwałą suszą , po paru dniach solidnego ( w końcu) deszczu wracają do normalności i cieszą oczy swoim dojrzewaniem.

( tu poniżej widać między łanami spękaną ziemię od suszy)

To tyle na ten moment o „moim” Roztoczu latem !  Nie chcę przedłużać tego posta w nieskończoność, bo jak wiecie jestem zwolenniczką krótkich wpisów. Dlatego też postanowiłam , że następny wpis będzie o pobliskich stawach , które również zmieniły swoją szatę z wiosennej na letnią ! I już wkrótce Wam to pokażę…

Dzisiaj trochę dokładniej przedstawiłam otoczenie mojego wiejskiego domku, wiedząc że jeszcze parę sympatyczek mojego bloga wybiera się do mnie. Z przyjemnością Was poznam i zapraszam  do swojej krainy szczęśliwości. Dawajcie znać kiedy ?

Na zakończenie zdjęcie niebieskiego domku ( jeden z moich ulubionych motywów) za moją bramą . Dzisiaj w letnich ramach winobluszczu :

 

 

3 odpowiedzi na “Dla tych , którzy kochają moje ….”

  1. Krzysztof napisał(a):

    Hm, Twoje Roztocze – moja Jura. Mam starą chałupę na wsi na Jurze, blisko Złotego Potoku. Jak niesamowicie podobne krajobrazy, barwy i klimaty! Przez chwilę myślałem, że to moje zdjęcia!
    Życzę dużo pozytywnej energii z nurzania się w zieloności (jak ja to nazywam).
    Pozdrawiam

    • Mandarynka Ela napisał(a):

      Dziękuję Krzysztofie za komentarz. Cieszę się , że masz podobną możliwość nurzania się w zieloności….cudowne uczucie….Pozdrawiam serdecznie !

      • Krzysztof napisał(a):

        Wybieramy się ze znajomymi w drugiej połowie lipca na Roztocze. Może polecisz coś co warto i trzeba zobaczyć a co niekoniecznie znajdziemy w popularnych przewodnikach?
        Pozdrowienia z Jury
        Krzysztof

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *